Tyle mniej więcej czasu zajmuje zainstalowanie pełnego Ubuntu.


O Linuxie było już kilka razy. Zainteresowanie niewielkie. Ale miałem nagrać by pokazać.

Nie wybrzydzam, nie kombinuję, nie rozważam wersji, która lepsza czy gosza, która ma możliwości i jakie, bo i po co? Z Linuxem jest jak z samochodem w pewnej półce cenowej, każdy będzie podobny. Rozważanie czy poszczególne składowe są ty czy tam lepsze jest bezcelowe. 

Użytkownik ma to zrobić sprawnie, szybko, bez wnikania w zakamarki tego czy inego systemu. Celem jest sprawne działanie komputera. Wszelkie niuanse techniczne są dla ciekawskich, podobnie jest z Windowsem, tu nikt nie dopytuje dlaczego coś się uruchamia.

Wybrałem Ubuntu, bez wodotrysków, czyli standard. Solidny, stabilny, sprawny.

Założenia:
1. dostęp do internetu,
2. coś na kształt Microsoft Office, by tworzyć wszelkie dokumenty,
3. komputer nowy/używany/laptop/desktop, obojętnie,
4. dodatkowo instaluję anydeska, nadmiarowe przeglądarki... tyle.

Nie kombinuję, nie instaluję łącznie z Windowsem, nie widze potrzeby. Jeśli coś dobrze działa, po co mam wracać do czegoś co źle działa?
Najlepiej mieć dodatkowy komputer, a już napewno, jeśli się nie ma, swoje dane należy zarchiwizować przed operacją.


Skąd Ubuntu?Pobieranie Ubuntu Download 22.04.3Należy go wgrać na pendriva. Jak?Tak jak tu, różnica - należy pobrać plik Ubuntu.

Moja instalacja w kwadrans. Jak już się rozpoczęła właściwa instalacja przyciąłem film o 9 minut by się głupio w ekran nie gapić.




Teraz ciekawostka. Uruchomię notkę obciążoną Youtubem na Windowsie i na Ubuntu.
Notka obciążona, to jest taka notka, która ma kilka filmów z YT, sama musi być wczytana z naszego serwera, a dodatkowo muszą się wczytać wszystkie filmy z serwerów YT. Wczytywanie jest zakończone, gry kółeczko "odśwież" przestaje się kręcić i wszystkie filmy są widoczne na stronie.
W tym teście oba komputery mają takie same parametry, oba Lenovo, mają świeży, czyli nowo wgrany system operacyjny (Windows - wolniejszy, Ubuntu - szybszy), podłączone są w taki sam sposób, czyli po kablu do tego samego routera/Internetu. Kabel w tym wypadku likwiduje przekłamania WiFi.

Na Ubuntu wczytuje się dwa razy szybciej. Obciążenie Youtubami pozwoli tę różnicę zaobserwować. Ogólne wrażenie jest takie, że komputer pracuje "lekko".

Nie rozważam dlaczego Windows robi to dłużej, nawet jak się dowiem, to co mi z tego przyjdzie.



Można tylko wybrać dodatkowe programy niezbędne do pracy, tu w zależności od potrzeb.

Tak wygląda kwadrans do systemu bez wad, kwadrans by raz na zawsze mieć święty spokój. Przeglądarki i pozostałe programy działają dokładnie tak samo jak na Windowsie.
Jak kto nie błądzi po stronach z pannami na wydaniu, to żadnego antywirusa nie potrzebuje.

---
@dżon z krainy ubuntu
...tak przygotowany komputer jest wolny od wad, nie ma żadnych subskrypcji, żadnych, podbierań danych, pełna jego moc należy tylko do jego właściciela.